Wielka roszada na polskim rynku pracy
Gdyby posłuchać powszechnych opinii, rynek pracy w 2026 roku powinien być krainą miodem i mlekiem płynąca. Tymczasem rzeczywistość brutalnie weryfikuje te wyobrażenia. Obecny rynek pracy jest bardzo specyficzny pod kątem rekrutacyjnym. Z jednej strony dociska pokolenie Z (wejście na rynek pracy graniczy z cudem), z drugiej strony wypycha lub blokuje osoby 50+ (zderzające się ze szklanym sufitem wiekowym). Zamiast czerpać z atutów obu tych grup, wiele firm utknęło w punkcie, w którym boi się zatrudniać jednych i drugich.











